W ostatnią sobotę wybrałem się do restauracji specjalizującej się w orientalnych potrawach. Konktetniej, była to Chińska Restauracja znajdująca się w centrum Katowic. Na wejściu przyciągnęły moją uwagę przeróżne ozdoby znajdujące się w poczekalni. Po chwili przyszedł kelner, by wskazać mi i dziewczynie nasz stolik. Oczywiście pytał dla ilu osób, dla palących, czy nie palących. Standardowa odpowiedź: dwie osoby, dla palących. Weszliśmy do głównej sali restauracji. Była ona nie mniej przyozdobiona niż przedsionek, w którym wcześniej się znajdowaliśmy. Od razu dostaliśmy menu i zaczęliśmy szukać potraw, które by nam zasmakowały. Jako przystawkę dostaliśmy chińskie ciasteczka z wróżbą. Podobno są bardzo popularne w Chinach. Nic nie zrozumiałem z wróżby znajdującej się wewnątrz ciasteczka, ponieważ była po chińsku. Po około piętnastu minutach kelner przyniósł zamawiane przez nas danie. Zamówiliśmy rybę w cieście z sosem słodko-kwaśnym. Pierwszy raz jadłem coś takiego. Po ocenie smaku potrawy i ilości wydanych pieniędzy, postanowiłem częściej odwiedzać chińskie restauracje.